W dniu wczorajszym na meczu w Granowie z miejscowym Orłem zjawiło się ponad 120 Szczunów z Landu oraz 4 Łęczyckich Fanatyków.
Znaczna część załogi dociera do Granowa już godzinę przed meczem pociągiem a im bliżej pierwszego gwizdka zjeżdzało się coraz więcej aut z kibolami Dyskobolii. Na ww. liczbę biało-zielonych wpływ miały osoby nie tylko z Grodziska, ale również z Kąkolewa, Kamieńca, Michorzewa,Wolsztyna oraz miejscowi kibole z Granowa.
Od początku meczu nawet całkiem głośno dopingujemy. Jednak przy innej okazji będzie trzeba napisać parę słów dot. tego elementu kibicowania. To, że jest głośno nie zawsze znaczy, że jest dobrze.
W pierwszej połowie dodatkowo robimy małą prezentację, która miała odnosić się do wspomnianego kilka dni wcześniej spektaklu "Kibice" wystawianego w CK Rondo rzekomo z okazji 90-lecia Dyskobolii. Oprawa ta składała się z dwóch elementów - transparent "wiernie odgrywamy swe role" i do tego odpalamy świece dymne w barwach. Następnie podmieniamy trans na hasło "KS.Dyskobolia - prawdziwi kibole" a w ruch idzie ponad 100 machajek w różnych rozmiarach. Ostateczny efekt zepsuła trochę słoneczna pogoda, przez która pirotechnika (race, stroboskopy) nie dały aż takiego efektu. Pewnie dlatego większość świecidełek ląduje na murawie ku oburzeniu miejscowych wącholi :-).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz